Sąd zajął się sprawą Mejzy. Jest wyrok
Sprawa dotyczy serii przekroczeń prędkości, do których miało dochodzić między grudniem 2024 r. a sierpniem 2025 r. Wśród zarzutów znalazły się m.in. przypadki przekroczenia dozwolonej prędkości o ponad 30 km/h.
Jak przekazał Sąd Okręgowy we Wrocławiu, wyrok nakazowy zapadł 9 czerwca, a został doręczony stronie 2 lipca. Mejza ma siedem dni na wniesienie sprzeciwu. W przypadku jego złożenia sprawa trafi na rozprawę.
7 tys. zł grzywny za sześć wykroczeń drogowych
Według wcześniejszych ustaleń mediów, były już poseł PiS zrzekł się immunitetu w związku z postępowaniami dotyczącymi licznych wykroczeń drogowych, w tym jazdy z prędkością 200 km/h na trasie S3 w pobliżu Polkowic.
Prasa informowała także, że po rozliczeniu wszystkich wykroczeń na konto polityka może trafić znacznie więcej punktów karnych niż dopuszczalny limit skutkujący utratą prawa jazdy.
Mejza zawalczy w klatce z Murańskim?
Pod koniec kwietnia Łukasz Mejza został wykluczony z klubu PiS. Decyzję kierownictwa partii poprzedziły nieoficjalne doniesienia o tym, że Mejza może wziąć udział w walce na gali freak fightów i zmierzyć się z Jackiem Murańskim, który w trakcie prezydenckiej kampanii wyborczej krytykował popieranego przez PiS Karola Nawrockiego.
Na Murańskiego, który twierdził, że wie o "hakach" i "kompromatach" dotyczących Nawrockiego, powoływał się premier Donald Tusk w głośnym wywiadzie z Bogdanem Rymanowskim z maja 2025 r. w Polsat News.